Zacznijmy od analizy tego, co się ostatnio działo na rynku bazowym. Niestety popyt nie poderwał się do kontrataku w rejonach 2225 pkt. i podaży udało się zepchnąć indeks w okolice 2170 pkt. Dopiero w tych rejonach byki postawiły niedźwiedziom, niemniej nie udało się im pozostawić w tych okolicach żadnej pozytywnej formacji, co też nie mogło napawać nas optymizmem. Skutkowało to tym, że kontrofensywa kupujących dość szybko się skończyła i podaż postanowiła jeszcze mocniej uderzyć.
Obecnie WIG 20 znajduje się w okolicach kolejnego silnego wsparcia. Jest nim okrągła wartość 2100 pkt., wzmocniona zniesieniem 76,4% wrześniowo – październikowego ruchu wzrostowego. Co ciekawe, w rejonach tych, w czwartek, kupującym udało się pozostawić pozytywną formację młotka. Niepokojący może być jednak fakt, że wyrysowała się ona przy dość mizernych obrotach, co znacznie zmniejsza jej wartość prognostyczną.
Moim zdaniem podaż jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i na czwartkowym minimum (2126,41 pkt.) raczej nie poprzestanie. Najbliższy tydzień powinien zatem upłynąć nam pod znakiem pogłębienia czwartkowego minimum i walki o utrzymanie okrągłej wartości 2100 pkt. Jeżeli podaży uda się przebić to wsparcie, wówczas niestety otworem stanie przed nami droga w kierunku psychologicznej wartości 2000 pkt., a nawet niżej. Nie zmienia to faktu, że póki co najbliższym oporem jest okrągła wartość 2200 pkt.
Sprawdźmy jeszcze, jak rozwija się sytuacja na rynku terminowym. W tym przypadku byki także zostały przepędzone w okolice okrągłej wartości 2100 pkt. i zniesienia 76,4% wrześniowo – październikowego odbicia. Niestety tutaj również uważam, że czwartkowe minimum, czyli poziom 2122 pkt., może niebawem zostać przebite. Choć, muszę przyznać, że nie spodziewam się silnego pogłębienia dna. Uważam, że bastion obronny kupujących w postaci 2100 pkt. powinien zostać obroniony. W tych okolicach oczekuję już zdecydowanie skuteczniejszego zrywu strony popytowej i mocniejszego wyciągnięcia rynku w kierunku północnym.
Podsumowując, najbliższy tydzień powinien upłynąć pod znakiem marszu w kierunku nowego, lokalnego denka (ostatnie to 2122 pkt.). Po tym fakcie spodziewam się kontrataku byczego obozu w okolicach 2100 pkt. oraz mocniejszego ocieplenia atmosfery na parkiecie. Najbliższym oporem będzie wówczas poziom 2235 pkt.
Krzysztof Chodorowski










