Czerwony, i to nawet bardzo, tydzień za nami. Flagowy indeks rodzimej GPW stracił 110,85 pkt., czyli 4,98%, a kontrakty terminowe na WIG20 74 pkt., co przekłada się na 3,31% zjazd. Wygląda na to, że rodzimi inwestorzy nie byli najgrzeczniejsi w tym roku, za co w „nagrodę” otrzymują teraz poważne lanie rózgą... Może chociaż na gwiazdkę dostaniemy jakiś prezent pocieszenia? Zapraszam do lektury!
Analizę zacznijmy od rynku bazowego, spójrzmy na wykres:
Wykres WIG 20; Notowania dzienne; Marzec - grudzień 2011
Nie będę ukrywać, że sytuacja nie wygląda najweselej. Niestety istotny poziom wsparcia, jakim była okrągła wartość 2200 pkt został przebity i to z pompą. Co gorsza, niedźwiedziom udało się nawet rozjechać kolejny, bardzo ważny bastion obronny strony popytowej. Mam tutaj na myśli minimum formacji młotka (2116,61 pkt.), która pojawiła się na wykresie dziennym 24 listopada bieżącego roku. Dodatkowo, była ona wzmocniona zniesieniem 76,4% ruchu wzrostowego z okresu wrzesień - październik 2011 roku.
W takiej sytuacji otworem stanęła przed nami droga w kierunku (przynajmniej) psychologicznej wartości 2000 pkt. Zanim to się jednak stanie spodziewam się lekkiego odreagowania strony popytowej. Dlaczego? Choćby dlatego, że rynki bardzo często przy okazji przebijania istotnych poziomów lubią się na chwilę cofnąć, bądź jak kto woli, złapać oddech przed kolejnym silnym uderzeniem.
Proszę zauważyć, że w okolicach minimum wspomnianej formacji młotka rynek żadnej poważniejszej korekty nie wykonał. Wobec tego, korekty powinniśmy spodziewać się w najbliższych dniach, czyli po sforsowaniu istotnego poziomu. Nie wydaje mi się jednak, aby miało to być dłuższe odbicie. Bardziej skłaniałbym się w stronę stwierdzenia, że będzie to krótkookresowy kontratak strony popytowej. Po nim spodziewam się kolejnego, dynamicznego uderzenia w kierunku południowym, do wspomnianych rejonów 2000 pkt.
Sprawdźmy jeszcze, jak sytuacja rozwija się na rynku terminowym:
Wykres FW20; Notowania dzienne; Kwiecień - grudzień 2011
W tym przypadku nowego minimum rynek nie ustanowił. W dalszym ciągu kontrakty (wykres ciągły) pozostają ponad istotnym wsparciem, jakim jest minimum formacji młotka z 24 listopada bieżącego roku wzmocnione zniesieniem 76,4% ruchu wzrostowego z okresu wrzesień - październik 2011 roku. Nie zmienia to faktu, że w perspektywie kilku najbliższych dni spodziewam się pogłębienia spadków i znacznego zbliżenia do okolic wspomnianego bastionu obronnego strony popytowej.
Najbliższym wsparciem jest oczywiście minimum wspomnianego młotka wzmocnione zniesieniem geometrycznym, czyli okolice 2120 pkt. Przebicie tego poziomu otworzy niedźwiedziom drogę w kierunku psychologicznej wartości 2000 pkt. Z drugiej strony, najsilniejszym oporem jest obecnie ekstremum z 15 grudnia, czyli 2221 pkt.
Krzysztof Chodorowski










