Wzrosty mocno wyhamowały, spadająca gwiazda zrobiła swoje. W przeciągu ostatnich ośmiu dni flagowy indeks rodzimej GPW stracił 32,18 pkt., czyli 1,36%, a kontrakty terminowe na WIG20 41 pkt., co przekłada się na spadek o 1,71%. A czego możemy spodziewać się po rynku w tym tygodniu?
Na początek rzućmy okiem na wykres WIG 20:
Wykres WIG 20; Notowania dzienne; Marzec 2011 - luty 2012
Nie da się ukryć, że byki nie atakowały w ostatnim czasie już z takim impetem. Wprawdzie rynek zanegował pro spadkową formację spadającej gwiazdy, niemniej podaż i tak zrobiła swoje. Po raz kolejny okrągła wartość 2400 pkt. okazała się być dla rynku barierą nie do przejścia...
Nie zmienia to mojego przeświadczenia, że ostatnie spadki nie są niczym innym, jak łapaniem oddechu przed kolejnym mocnym uderzeniem strony popytowej. Nie będę jednak ukrywać, że owo mocne uderzenie nie powinno nas wynieść zbyt mocno w kierunku północnym. Niemniej o psychologiczną barierę 2500 pkt. powinniśmy powalczyć.
Najsilniejszym obecnie wsparciem są okolice 2290 pkt., gdzie zlokalizowane jest zniesienie 38,2% ruchu wzrostowego z okresu grudzień 2011 - luty 2012 roku. Z kolei najsilniejszym oporem pozostaje ekstremum z 27 października zeszłego roku, czyli poziom 2433,44 pkt., którego przebicie powinno otworzyć rynkowi drogę w kierunku psychologicznej wartości 2500 pkt.
Sprawdźmy jeszcze, jak wygląda sytuacja na rynku kontraktów terminowych:
Wykres FW20; Notowania dzienne; Marzec 2011 - luty 2012
W mojej opinii najprawdopodobniej jesteśmy teraz na etapie rysowania fali A w ramach korekty ABC, która będzie poprzedzać atak na nowe ekstrema. Do końca tygodnia spodziewam się także rozpoczęcia rysowania fali B, po której powinniśmy jeszcze raz mocniej zanurkować w kierunku południowym. Dopiero po tym fakcie możemy znowu zacząć myśleć o mocniejszym ruchu w kierunku północnym.
Najsilniejszym obecnie wsparciem jest okrągła wartość 2300 pkt., wzmocniona zniesieniem 38,2% ruchu wzrostowego z okresu grudzień 2011 - luty 2012 roku. Z drugiej strony, najbliższym oporem stało się ekstremum z 7 lutego bieżącego roku, czyli 2418 pkt. Natomiast przebicie poziomu 2448 pkt., czyli ekstremum z 27 października zeszłego roku otworzy rynkowi drogę w kierunku (przynajmniej) 2500 pkt.
Krzysztof Chodorowski










