Wraz ze wzrostem temperatur za oknem rosła również rodzima Giełda Papierów Wartościowych. Na przestrzeni ostatniego tygodnia WIG20 zyskał 34,92 pkt., czyli 1,5%, a kontrakty terminowe 27 pkt., co przekłada się na wzrost o 1,15%. Czy najbliższych kilka dni również powinno nam upłynąć pod znakiem wzrostów? Zapraszamy do lektury!
Wraz ze wzrostem temperatur za oknem rosła również rodzima Giełda Papierów Wartościowych. Na przestrzeni ostatniego tygodnia WIG20 zyskał 34,92 pkt., czyli 1,5%, a kontrakty terminowe 27 pkt., co przekłada się na wzrost o 1,15%. Czy najbliższych kilka dni również powinno nam upłynąć pod znakiem wzrostów? Zapraszam do lektury!
Na pierwszy ogień weźmy rynek bazowy. Spójrzmy na wykres:
Wykres WIG20; Notowania dzienne; Marzec 2011 - luty 2012
Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę patrząc na wykres jest wykreślenie pięciofalowego spadku od 7 lutego bieżącego roku. Fakt ten nastraja mnie dość optymistycznie w perspektywie najbliższych poczynań flagowego indeksu rodzimej GPW. Pięciofalowa bywa zazwyczaj fala A. W związku z tym można pokusić się o stwierdzenie, że póki co wszystko (odpukać!) idzie zgodnie z planem.
Zakładając, że moja koncepcja jest poprawna, to najbliższych kilka dni powinno upłynąć pod znakiem odreagowywania spadków. Powinniśmy zatem rysować falę B. Odradzam tutaj jednak popadanie w większy optymizm, gdyż po owych wzrostach przez rynek powinna przetoczyć się jeszcze jedna fala wyprzedaży, czyli potencjalna fala C.
Jeżeli tak rzeczywiście będzie, to dopiero po tej fali spadków powinniśmy szukać okazji do przyłączenia się do trendu wzrostowego. A potencjalnie jest, o co walczyć. W okolicach ekstremum z 27 października zeszłego roku znajduje się najważniejszy obecnie opór, to po jego (ewentualnym) przebiciu możemy się spodziewać przyspieszenia rynku i przesunięcia linii frontu nawet do okolic psychologicznej wartości 2500 pkt. Z drugiej strony, najważniejszym wsparciem jest okrągła wartość 2300 pkt.
Rzućmy jeszcze okiem na kontrakty terminowe na WIG20:
Wykres FW20; Notowania dzienne; Kwiecień 2011 - luty 2012
W tym przypadku również możemy mówić o potencjalnej fali A. Najprawdopodobniej znajdujemy się już na etapie kreślenia fali B. Nie uważam jednak, że otwieranie długich pozycji podczas tego odbicia jest najlepszym pomysłem. Sugeruję wstrzymać się do momentu zakończenia kolejnej fali spadkowej. Zwracam także uwagę na fakt wykreślenia się potencjalnego układu podwójnego szczytu.
Najsilniejszym obecnie wsparciem jest okrągła wartość 2300 pkt., wzmocniona zniesieniem 38,2% ruchu wzrostowego z okresu grudzień 2011 - luty 2012 roku. Z drugiej strony, najbliższym oporem stało się ekstremum z 7 lutego bieżącego roku, czyli 2418 pkt. Natomiast przebicie poziomu 2448 pkt., czyli ekstremum z 27 października zeszłego roku otworzy rynkowi drogę w kierunku (przynajmniej) 2500 pkt.
Krzysztof Chodorowski










