Kontrakty terminowe na pszenicę (wheat future CBOT) - licząc fale od 23 czerwca bieżącego roku (skończyła się wówczas rysować korekta ABC większego rzędu) do 30 sierpnia, możemy przypuszczać, że znajdujemy się na etapie kreślenia dużej trójki. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to niebawem czekają nas jeszcze fala czwarta (czyli korekta) i piąta (impuls). Co więcej, fala piąta powinna przebić szczyt z 9 lutego bieżącego roku, czyli poziom 892,5 centów za buszel. Oznacza to ni mniej, ni więcej tylko tyle, że przed nami jest jeszcze spory potencjał wzrostowy. Bardzo realny wydaje się być zatem skok o (przynajmniej) 105 centów, czyli 13,3% (licząc od 30 sierpnia).
Kontrakty terminowe na rzepak (canola future Winnipeg) - rzepak pozostaje najbardziej w tyle, co jednak wcale nie oznacza, że perspektywy do wzrostu ma najmniejsze. Według oznaczeń, które przyjąłem rynek znajduje się na etapie rysowania trójki w dużej piątce (struktura od 4 grudnia 2008 roku). W związku z tym, w niedalekiej przyszłości rynek powinien zaatakować szczyt z 9 lutego bieżącego roku (619,5 dolara za tonę), czyli wzrosnąć o 40 dolarów (6,9%) i dalej uderzyć w kierunku rekordu wszechczasów, czyli poziomu 744,5 dolara za tonę. Oznaczałoby to wzrost o ok. 165 dolarów, czyli 28,4% (licząc od 30 sierpnia).
Kontrakty terminowe na kukurydzę (corn future CBOT) - kukurydza już w zasadzie prawie wykonała plan minimum. Według moich oznaczeń najprawdopodobniej znajdujemy się na etapie kreślenia trójki w dużej piątce (struktura od września 2009 roku). Z racji tego, że historyczne rekordy pobiliśmy w czerwcu tego roku, to i potencjał wzrostu jest najmniejszy i wynosi ok. 30 centów, czyli jakieś 3,3% (licząc oczywiście względem 30 sierpnia). Nie będę jednak ukrywać, że uważam, że wzrośniemy znacznie mocniej niż do 799,5 centów za buszel (historyczny szczyt z 10 czerwca bieżącego roku). Niemniej nie spodziewam się tutaj aż takich fajerwerków jak w przypadku pszenicy czy też rzepaku.
Kontrakty terminowe na soję (soybean future CBOT) - plan minimum dla obecnej struktury falowej został wykonany (mam na myśli fale liczone od 5 października 2009 roku). Choć tutaj również uważam, że rynek na tym nie poprzestanie. Potencjalnie przed nami są jeszcze fale czwarta i piąta, która to powinna jeszcze mocniej pociągnąć rynek w górę. Przyznam się, że spodziewam się ataku na historyczny rekord, jakim jest 1660 centów za buszel. Przekłada się to na potencjał do wzrostu o 205 centów, czyli ok. 14,1% (liczone oczywiście względem 30 sierpnia).
Wszystkie struktury były opisywane dla wykresów ciągłych serii kontraktów.
Krzysztof Chodorowski










