Od początku miesiąca czarne złoto systematycznie tanieje. W przeciągu zaledwie dwóch tygodni cena ropy spadła z okolic 92 do 84 dolarów za baryłkę, czyli o przeszło 8,5% (!). W takich sytuacjach zazwyczaj rodzi się pytanie - jak mocno jeszcze spadniemy? Sprawdźmy zatem, co na ten temat ma do powiedzenia analiza techniczna!
Wykres: Ropa typu crude; Notowania dzienne; Lipiec 2010 - luty 2011
Okazuje się, że rejony, wokół których cena ropy obecnie oscyluje, nie są tak do końca przypadkowe. Zbiegają się w tych okolicach dwa bardzo silne wsparcia geometryczne. Pierwszym z nich jest zniesienie 70,7% ruchu wzrostowego od połowy listopada, a drugim zniesienie 41,4% impulsu wzrostowego zapoczątkowanego końcem sierpnia.
Warto zauważyć, że oba wsparcia wywodzą się z tej samej grupy geometrii, co niewątpliwie znacznie zwiększa ich wartość prognostyczną. Niewykluczone zatem, że ważą się obecnie losy czarnego złota w perspektywie kilku najbliższych tygodni. Jeżeli rynkowi uda się odbić, wtedy powinniśmy być świadkami dynamicznego marszu w kierunku nowych wieloletnich szczytów. Z kolei, gdyby cena przebiła wspomniane wsparcie, wówczas spadki powinny się znacznie pogłębić.
W związku z tym sugeruję w najbliższym czasie obserwację rynku ropy. Wprawdzie nie narysowała się (jeszcze?) żadna pozytywna formacja, to jednak uważam, kurs powinien niebawem zawrócić i znowu ruszyć w kierunku północnym.
Krzysztof Chodorowski










