Funt brytyjski względem dolara amerykańskiego zachowuje się dokładnie tak, jak to opisywałem w poprzedniej analizie technicznej GBPUSD. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że wszystko idzie zgodnie z planem. Pytanie tylko, co dalej?
W poprzedni piątek kurs dotarł w rejony silnego wsparcia geometrycznego, na które składają się zniesienie 61,8% hipotetycznej fali piątej oraz przeniesienie całej długości fali czwartej. Niestety w miejscu tym kurs nie pozostawił żadnej pozytywnej formacji. Nie przeszkodziło mu to jednak w tym, aby dynamicznie ruszyć w kierunku północnym.
Wykres GBPUSD; Notowania dzienne; Październik 2010 - luty 2011
Możemy zatem przypuszczać, że ruch spadkowy, który zakończył się w piątek nie był niczym innym jak falą A w ramach korekty większego rzędu. Wynikałoby z tego, że obserwowany wzrost jest falą B, po której powinien przyjść jeszcze jeden ruch umacniający dolara, czyli fala C.
Obecnie najsilniejszym oporem jest poziom 1.6190, gdzie to przebiega zniesienie 70,7% hipotetycznej fali A. Z kolei najbliższym wsparciem jest 1.5963, czyli piątkowe minimum.
Krzysztof Chodorowski










