Niedzielna Analiza Techniczna

Miniony tydzień był dla rodzimego rynku akcji względnie udany. Flagowy indeks naszej giełdy wzrósł o 59,93 pkt., czyli o 2,77%, natomiast kontrakty terminowe na WIG20 zyskały 64 pkt., co przekłada się na 3% wzrost. Przyjemna odmiana w porównaniu do wcześniejszego tygodnia, czy utrzyma się ona dłużej? Zapraszam do lektury! Na początek przyjrzyjmy się rynkowi bazowemu. Rzućmy zatem okiem na wykres indeksu WIG20. Pierwszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest skuteczna obrona wsparcia, które zlokalizowane jest na poziomie 2140 pkt. W ostatnich miesiącach już kilkukrotnie ta bariera ratowała warszawskim bykom skórę. Kolejnym pozytywnym akcentem było przebicie się ponad okrągłą wartości 2200 pkt. oraz skuteczna jej obrona. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że mamy dobry podkład pod pozytywny rozwój wypadków w najbliższych kilku dniach. Z punktu widzenia analizy technicznej, zeszłotygodniowe zachowanie rynku otworzyło mu drogę w kierunku okrągłej wartości 2300 pkt., gdzie powinna się stoczyć kolejna solidna batalia. Z drugiej strony, najbliższym wsparciem jest wspomniany poziom 2200 pkt. Zejście poniżej tej bariery otworzy niedźwiedziom drogę w kierunku przynajmniej 2140 pkt. Sprawdźmy teraz, jak rozwijała się sytuacja na rynku terminowym. W tym przypadku sytuacja wygląda nieco bardziej optymistycznie. Po pierwsze rynek zleciał nieco mniej, gdyż do poziomu 2150 pkt. i tam też skutecznie się obronił. Następnie przebił się ponad barierę 2200 pkt. i sprawia wrażenie, jakby łapał oddech przed kolejnym mocnym uderzeniem w kierunku północnym. Najbliższym oporem, który może napsuć bykom trochę krwi jest 2300 pkt. Jego sforsowanie powinno przyspieszyć marsz w kierunku nawet psychologicznej wartości 2500 pkt. Z kolei nagły zwrot i przebicie się poniżej 2150 pkt. może zdusić popyt aż do psychologicznych 2000...

Więcej...

Energia na parkiecie

Ostatnie sesje zdominowały wiadomości ze spółek energetycznych. Skonsolidowany zysk netto PGNiG w III kwartale wzrósł do 554 mln zł z 367 mln zł rok temu i był zgodny z szacunkami analityków. Pozostałe dane również był zgodne z prognozami. EBITDA wzrosła do 1,47 mld zł z 1,08 mld zł, a EBIT do 826 mld zł z 418 mld zł. Przychody wyniosły 7,6 mld zł wobec 6,1 mld zł rok temu. Poprawa wyników nastąpiła przede wszystkim dzięki segmentowi „Poszukiwania i wydobycie”, co jest w dużym stopniu efektem wysokich cen węglowodorów na światowych rynkach. Zysk netto Enei wyniósł w III kwartale 152,9 mln zł wobec 204,4 mln zł rok temu. EBITDA wzrosła o 13,7 proc. r/r do 669,3 mln zł. Przychody ze sprzedaży netto wyniosły 9,38 mld zł wobec 8,36 mld zł w ubiegłym roku. Dane są zgodne z szacunkami podanymi przez spółkę kilka tygodni temu. Zysk netto JSW (Jastrzębska Spółka Węglowa) spadł w III kwartale do 347 mln zł z 360,4 mln zł. Rynkowy konsensus wskazywał na obniżenie się zysku jedynie do 358 mln zł. Zysk operacyjny grupy wyniósł 456,7 mln zł wobec 463,8 mln zł rok temu. Z kolei przychody wzrosły do 2,353 mld zł z 1,991 mld zł, przy prognozach na poziomie 2,317 mld zł. Na koniec zaglądnijmy jeszcze do spółki informatycznej CI Games. Spółka planuje wydać ponad 30 mln zł na produkcję gier i działalność wydawniczą do końca III kwartału przyszłego roku. Do tego czasu jej środki finansowe zmniejszą się do 7,4 mln zł z 39,1 mln zł. Dalsza działalność będzie finansowana ze sprzedaży nowej części gry Sniper. Na koniec września CI Games posiadało 11,4 mln zł gotówki. Spółka zakłada, że do końca III kwartału 2019 roku wypracuje 12,6 mln zł przychodu z dystrybucji cyfrowej wydanych przez siebie...

Więcej...

Co z tym złotem

Patrząc na wykres kontraktów terminowych na złoto można dojść do wniosku, że drogo już było. Przyglądając się jednak poczynaniom szlachetnego kruszcu nieco bliżej, można nieśmiało zacząć przypuszczać, że nie wszystko jeszcze stracone… Z punktu widzenia analizy technicznej sytuacja nie wygląda zbyt optymistycznie dla strony popytowej. Niestety nieudana walka o poziom 1250 dolarów za jedną uncję nie świadczy dobrze o byczej części rynku. Wartość ta, poza swoim psychologicznym wydźwiękiem, była także bardzo istotna z punktu widzenia analizy wykresu. Okazuje się bowiem, że znajduje się tam przeniesienie całej wysokości odbicia, które miało miejsce w drugiej połowie sierpnia względem wysokości październikowego odbicia. Co gorsza, w samym szczycie wyrysowała się negatywna formacja spadającej gwiazdy. Po tym nagromadzeniu negatywnych sygnałów kupującym starczyło sił na zaledwie dwa tygodnie walki, po czym zostały bardzo szybko sprowadzone do parteru. Parterem w tej sytuacji okazała się być okrągła wartość 1200 dolarów za jedną uncję kruszcu. Tam też kupujący postanowili ruszyć z kontratakiem i co warte odnotowania przebili się ponad kluczową lokalną barierę, jaką stanowi 1220 dolarów. Obecnie przysłowiowa piłeczka jest po stronie kupujących. Jeżeli uda im się wytrzymać napór sprzedających i przebić 1250 dolarów za uncję, wówczas linia frontu może zbliżyć się nawet do rejonów 1300 dolarów. Z kolei, gdyby niedźwiedzie zdusiły rynek i zepchnęły go poniżej lokalnej bariery, wtedy bardzo możliwe, że w niedalekiej perspektywie linia walk przesunie się do rejonów sierpniowych...

Więcej...

Konsekwentnie bokiem

Od dłuższego już czasu kurs EURPLN porusza się w bardzo specyficznym ruchu bocznym. Jest on ograniczony z dołu poziomem 4,2850 a z góry 4,35. Nie da się jednak ukryć, że zdecydowaną większość czasu para walutowa spędza w dolnych rejonach kanału bocznego, darząc jakby specjalnym sentymentem okrągłą wartość 4,30. Zachowanie to wskazuje na siłę rodzimej waluty i odczytywałbym je jako przynajmniej średnioterminową skłonność do umacniania złotego. Zanim tak się jednak wydarzy kurs musiałby się skutecznie uporać z kluczową barierą, jaką stanowi dolne ograniczenie wspomnianego kanału bocznego, czyli wartość 4,2850. Dynamiczne zejście poniżej tego poziomu otworzyłoby kursowi drogę w kierunku psychologicznej wartości 4,25. Tam też powinna stoczyć się intensywna batalia o dalsze losy naszej waluty. Niebezpieczny byłby natomiast nagły zwrot w kierunku północnym i przebicie się powyżej 4,30.  Tym sposobem otwarta zostałaby droga w kierunku górnego ograniczenia kanału bocznego. W takiej sytuacji atmosfera zrobiłaby się nerwowa, gdyż sforsowanie tej bariery otworzyłoby kursowi drogę w kierunku przynajmniej 4,40. Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie zdecydowanie bliżej jesteśmy realizacji wariantu wskazującego na umocnienie się rodzimej waluty względem...

Więcej...

Sytuacja bez wyjścia?

Po dotarciu do bardzo ważnego wsparcia, jakie stanowi okrągła wartość 11000 pkt. kontrakty terminowe na indeks DAX znacznie wyhamowały spadki. Czyżbyśmy mieli spodziewać się zwrotu na rynku? Zapraszam do lektury! Obserwowane od kilku dni wyraźne odbicie na niemieckim parkiecie daje odrobinę nadziei na poprawę nastroju na tamtejszym rynku. Nie zmienia to jednak faktu, że z punktu widzenia analizy technicznej stroną dominującą są niedźwiedzie. Tak będzie do momentu, w którym rynek nie przebije się ponad październikowe ekstremum, czyli okolice 11700 pkt. Obecnie walka toczy się o lokalny poziom oporu, jaki stanowi 11500 pkt. Wybicie go otworzyłoby bykom drogę w kierunku wspomnianej wartości 11700 pkt. Tam też powinna się stoczyć decydująca batalia o dalsze losy rynku w perspektywie przynajmniej średnioterminowej. W sytuacji, w której bykom nie starczyłoby sił na kontynuację odbicia i kontrolę nad parkietem przejęły niedźwiedzie, wówczas najbliższym bastionem obronnym kupujących będzie okrągła wartość 11000 pkt. Dynamiczne jej przebicie otworzy niedźwiedziom drogę w kierunku  nawet psychologicznych 10000...

Więcej...

Korekta na ropie

Ostatni tydzień nie był udany dla posiadaczy długich pozycji na rynku ropy naftowej. Cena czarnego złota zbliżyła się do psychologicznej bariery, jaką stanowi poziom 50 dolarów za baryłkę. Zacznijmy jednak od dobrych wiadomości dla byków. Amerykański Instytut Paliw podał, że zapasy ropy w USA spadły o 1,55 mln baryłek, podczas gdy spodziewano się wzrostu o 3,45 mln baryłek. Na najbliższym posiedzeniu OPEC może zapaść decyzja o zmniejszeniu wydobycia o ponad 1 mln baryłek dziennie. Organizacja chce zapobiec sytuacji z 2014 roku, kiedy to rynek zmagał się z nadpodażą surowca. Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) twierdzi, że takie działanie miałoby negatywny wpływ na rynki finansowe. Wszystko przez malejący eksport ropy z Iranu, który spadł od kwietnia o 40 proc. Na tym jednak koniec pozytywnych informacji dla strony popytowej. Rząd USA szacuje, że produkcja ropy naftowej wzrośnie w tym roku do rekordowego średniego poziomu 10,9 mln baryłek dziennie z 9,35 mln baryłek dziennie rok temu. Rekordowo dużo ropy produkuje też Arabia Saudyjska – 10,7 mln baryłek dziennie. Na rynku pojawiły się obawy o globalny wzrost gospodarczy za sprawą danych z Chin (spadki indeksów PMI i PKB). Prognozy MAE mówią o spadku popytu w krajach OECD o 300 tys. baryłek dziennie. Departament Energii USA podał, że zapasy surowca rosły 9. tydzień z rzędu, to najdłuższa seria od marca 2017 r. Zapasy są najwyższe od grudnia 2017 r. Ropa naftowa w Stanach Zjednoczonych spadła najmocniej od 2014 roku. W zaledwie miesiąc straciła 20...

Więcej...