Niedzielna Analiza Techniczna – 1 września 2013

Ostatnie dni były pełne dramaturgii. Inwestorzy giełdowi z pewnością nie mogli narzekać na brak emocji. Flagowy indeks rodzimej GPW stracił 33,69 pkt., czyli 1,39%, a kontrakty terminowe na WIG20 38 pkt., co przekłada się na spadek o 1,59%. Niewykluczone jednak, że najgorsze jest już za nami, a co za tym idzie inwestowanie w akcje na giełdzie znowu powinno być bezpieczniejsze. Dlaczego? Zapraszam do lektury! Na pierwszy ogień weźmy rynek bazowy. Spójrzmy zatem na wykres WIG20: Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę patrząc na wykres, jest kształt potencjalnej korekty prostej ABC, która wykreśliła się na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni. Nie byłoby w tym fakcie jednak niczego nadzwyczajnego, gdyby nie podejrzenie, że wspomniany ruch korekcyjny najprawdopodobniej już się zakończył. Na korzyść tego stwierdzenia przemawia kilka faktów. Przede wszystkim potencjalny dołek korekty wypadł w silnym wsparciu, o którym wspominałem w poprzedniej analizie technicznej WIG20 i kontraktów terminowych na WIG20. Niestety nie pojawiła się w tym miejscu żadna czytelna i co ważniejsze jednoznaczna formacja pro wzrostowa. Niemniej świeczka, która wykreśliła się w środę wskazuje raczej na przebudzenie się strony popytowej. Świadczy o tym fakt, że w chwilę po dotarciu do newralgicznego poziomu rynek postanowił nagle zawrócić w kierunku północnym. Z tego też względu można zaryzykować stwierdzenie, że najgorsze jest już za nami i najbliższe tygodnie powinny upłynąć pod znakiem dominacji inwestorów giełdowych nastawionych na kupno akcji. Najbliższy opór, który może im sprawić problemy, stanowi okrągła wartość 2400 pkt. Z kolei newralgicznym wsparciem, którego przebicie pogłębiłoby wyprzedaż do rejonów przynajmniej 2300 pkt., jest środowe minimum, czyli rejony 2350 pkt. Rzućmy teraz jeszcze okiem na rynek terminowy: Byki na rynku instrumentów pochodnych również spisały się w ostatnim tygodniu całkiem nieźle. Udało im się bowiem obronić ważne wsparcie, jakim są okolice 2330 pkt. Co prawda i one nie pozostawiły na wykresie żadnej pro wzrostowej formacji, niemniej wydaje mi się, że fakt wzmożonego handlu w ostatnich dniach powinien dodać kupującym w najbliższych dniach skrzydeł. Najbliższym wsparciem jest wspomniana wartość 2330 pkt., a kolejnym 2300 pkt. Przebicie tej ostatniej niestety byłoby równoznaczne z otwarciem drogi w kierunku 2250 pkt. Z drugiej strony, wzrost powyżej 2400 pkt. oznaczałby obranie kierunku marszu w stronę psychologicznej wartości 2500 pkt. Krzysztof...

Więcej...

Niedzielna Analiza Techniczna – 25 sierpnia 2013

Za nami niezbyt udany dla rodzimych inwestorów giełdowych tydzień. Na przestrzeni ostatnich kilku dni flagowy indeks rodzimej giełdy akcji stracił 28,37 pkt., czyli 1,16%, a kontrakty terminowe na WIG20 11 pkt., co przekłada się na spadek o 0,46%. Czy to dopiero początek głębszej fali przeceny? Na początek przyjrzyjmy się rynkowi bazowemu: Mijający tydzień upłynął pod znakiem (kontrolowanej?) dominacji strony podażowej. W przeciągu kilku dni niedźwiedziom udało się przesunąć linię frontu z okolic 2450 pkt. do rejonów 2380 pkt. Warto jednak zauważyć, że owa fala wyprzedaży specjalnie nie skrzywdziła warszawskich byków. Można nawet odnieść wrażenie, że podaży specjalnie nie zależało na tym, aby jakoś mocno zdusić rynek (świadczy o tym choćby względnie stały wolumen). Dodatkowo, poza zdobyciem przez niedźwiedzie wsparcia, jakim jest poziom 2400 pkt., to do kolejnych byki już nie pozwoliły im się zbliżyć. Potwierdzałoby to moje opisywane od dłuższego czasu przemyślenia. Podejrzewam bowiem, że obecna fala wyprzedaży nie jest niczym innym, jak lokalną korektą, po której rynek powinien wrócić do dynamicznego trendu wzrostowego. Nie wydaje mi się jednak, aby owa korekta już się zakończyła. Bardziej skłaniałbym się w stronę stwierdzenia, że do tej pory wyrysowaliśmy jedynie falę A oraz rozpoczęliśmy rysowanie fali B. Oznaczałoby to, że w najbliższych kilku, może kilkunastu dniach podaż powinna jeszcze raz mocniej uderzyć. Dopiero po tym fakcie moglibyśmy liczyć na ponowne uderzenie strony popytowej. Najbliższym wsparciem są rejony 2375 pkt., czyli przeniesienie całej wysokości ostatniej dużej korekty. Natomiast następne stanowi okrągła wartość 2350 pkt., wzmocniona zniesieniem 38,2% impulsu wzrostowego, zapoczątkowanego w lipcu bieżącego roku. Z kolei najbliższym i najważniejszym zarazem oporem jest psychologiczna wartość 2500 pkt. Sprawdźmy teraz, czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie po kontraktach terminowych na WIG20: W przypadku rynku terminowego kupującym udało się obronić lokalny opór, jaki stanowi okrągła wartość 2350 pkt. Nie zmienia to jednak faktu, że i tutaj spodziewam się przedłużenia korekty. Najprawdopodobniej do tej pory wyrysowaliśmy pełną falę A oraz kończymy rysowanie hipotetycznej fali B. W związku z tym sugerowałbym wstrzymać się jeszcze z zajmowaniem długich pozycji. Zdecydowanie bezpieczniej byłoby poczekać, aż rynek wyrysuje falę C, bądź wybije się ponad ważny opór, jaki stanowi poziom 2450 pkt. Najbliższym wsparciem jest poziom 2350 pkt., a kolejnym rejony 2330 pkt. Z kolei pierwszy opór stanowi wspomniany poziom 2450 pkt., a najważniejszy psychologiczna wartość 2500 pkt. Krzysztof...

Więcej...