Konsekwentnie bokiem

Od dłuższego już czasu kurs EURPLN porusza się w bardzo specyficznym ruchu bocznym. Jest on ograniczony z dołu poziomem 4,2850 a z góry 4,35. Nie da się jednak ukryć, że zdecydowaną większość czasu para walutowa spędza w dolnych rejonach kanału bocznego, darząc jakby specjalnym sentymentem okrągłą wartość 4,30. Zachowanie to wskazuje na siłę rodzimej waluty i odczytywałbym je jako przynajmniej średnioterminową skłonność do umacniania złotego. Zanim tak się jednak wydarzy kurs musiałby się skutecznie uporać z kluczową barierą, jaką stanowi dolne ograniczenie wspomnianego kanału bocznego, czyli wartość 4,2850. Dynamiczne zejście poniżej tego poziomu otworzyłoby kursowi drogę w kierunku psychologicznej wartości 4,25. Tam też powinna stoczyć się intensywna batalia o dalsze losy naszej waluty. Niebezpieczny byłby natomiast nagły zwrot w kierunku północnym i przebicie się powyżej 4,30.  Tym sposobem otwarta zostałaby droga w kierunku górnego ograniczenia kanału bocznego. W takiej sytuacji atmosfera zrobiłaby się nerwowa, gdyż sforsowanie tej bariery otworzyłoby kursowi drogę w kierunku przynajmniej 4,40. Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie zdecydowanie bliżej jesteśmy realizacji wariantu wskazującego na umocnienie się rodzimej waluty względem...

Więcej...

Makro Tydzień

W ubiegłym tygodniu wiele się działo w świecie makroekonomii. Pokaźną dawkę cennych informacji otrzymali zarówno zagraniczni, jak i nasi rodzimi inwestorzy. Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował, że wartość produkcji sprzedanej przemysłu wzrosła w październiku o 7,4 proc. Analitycy spodziewali się dynamiki na poziomie 6,7 proc. W ujęciu miesięcznym produkcja zwiększyła się o 9,9 proc. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym wynik okazał się znacznie niższy, gdyż 5 proc. Stopa bezrobocia wyniosła w Polsce w III kwartale 3,8 proc. wobec 3,6 proc. w II kwartale. To pierwszy wzrost bezrobocia wg BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności) od I kwartału 2015 r., czyli od ponad trzech lat. Jednak wtedy liczba bezrobotnych była ponad dwa razy większa. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej spadł o 0,9 pkt. proc. do 5,2 proc. Z kolei wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł o 2,1 pkt. proc. do 3,4 proc. i był na takim samym poziomie jak przed rokiem. Indeks PMI opisujący koniunkturę w sektorze przemysłowym spadł w listopadzie w Niemczech z 52,2 pkt. do 51,6 pkt. Analitycy oczekiwali, że wskaźnik utrzyma się na poziomie 52,2 pkt. Z kolei PMI dla sektora usług obniżył się z 54,7 pkt. do 53,3 pkt., podczas gdy prognozy mówiły jedynie o spadku do 54,5 pkt. Odczyt indeksu powyżej 50 pkt. oznacza ożywienie w sektorze. Sprawdźmy jeszcze, co działo się na rynkach finansowych. Eurodolar testował poziom 1,13. Bardzo dobrze radził sobie złoty, kurs EURPLN spadł poniżej 4,30. Umacniający się dolar spowodował, że taniały wszystkie główne surowce. Szczególnie mocno spadły ceny ropy, które znalazły się blisko 50 dolarów za baryłkę. Całkiem nieźle w ostatnim tygodniu wypadła nasza giełda, WIG ponownie przebił się ponad 57000...

Więcej...

Co się odwlecze, to nie uciecze

Bardzo ciekawie w ostatnim czasie zrobiło się na rynku jena japońskiego. Forex traderzy nie mają wielu powodów do narzekań na brak okazji do przyłączenia się do rynku. Co więcej, wiele wskazuje na to, że niebawem inwestowanie na tej części rynku forex powinno być jeszcze bardziej opłacalne. Dlaczego? Zapraszam do lektury najnowszej walutowej analizy technicznej! W celu lepszego zrozumienia sytuacji, proponuję abyśmy na początku analizy rzucili okiem na wykres: Najważniejszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest długa konsolidacja, która trwa już od maja tego roku. Analizując zachowanie rynku pod kątem jego psychologii można dojść do wniosku, że jen ma poważne aspiracje do tego, aby się jeszcze mocniej osłabić. Od dłuższego czasu kurs zachowuje się tak, jakby chciał, ale z jakichś powodów nie mógł wystrzelić w kierunku północnym. Barierą, której nie może przekroczyć jest wartość 132,5 jenów za dolara. Ile razy rynek próbuje ją przekroczyć, tyle razy bardzo dynamicznie się od niej odbija. Nie wydaje mi się jednak, aby ta sytuacja miała się długo jeszcze utrzymać. Podejrzewam, że niebawem będziemy świadkami kolejnego osłabienia japońskiej waluty. Na korzyść tej tezy przemawia kilka elementów. Najważniejszym z nich jest rysowanie przez EURJPY kolejnych, pro wzrostowych schematów korekt ABC. Nasuwa mi się tutaj od razu skojarzenie do łapania przez rynek oddechu. Dodatkowo, na wykresie pojawił się potencjalny układ podwójnego szczytu. Kluczowymi pod tym względem poziomami są 132,75 jenów za euro z góry i 127,97 z dołu. Przebicie się ponad pierwszą wartość otworzy nam drogę w kierunku 133,8, gdzie zlokalizowany jest najważniejszy opór w okolicy. Jego pokonanie powinno dodać kupującym przysłowiowych skrzydeł i wyciągnąć rynek przynajmniej do poziomu 135 jenów za euro. Z drugiej strony, spadek poniżej poziomu 127,97 zaneguje wspomniany potencjalny układ podwójnego szczytu i oddali nieco w czasie szanse na dynamiczne wybicie. Nie zmienia to jednak faktu, że forex traderzy w najbliższym czasie powinni zwiększyć zainteresowanie rynkiem japońskim (rynek walutowy + rynek giełdowy). W mojej opinii może to być w perspektywie najbliższych kilku tygodni kopalnia dobrych okazji do otwierania bezpiecznych pozycji na rynku forex i rynku giełdowym. Krzysztof...

Więcej...