Abu Zabi pomaga Dubajowi PDF  | Drukuj |  Email
21.12.2009.

Abu Zabi, największy emirat wchodzący w skład Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wyciągnął pomocną dłoń do emiratu Dubaj. Najwyższy Komitet Fiskalny Dubaju (Supreme Fiscal Committee) ogłosił, że otrzymał pomoc finansową o wysokości 10 miliardów dolarów. Problemy tego emiratu zaczęły się w listopadzie, kiedy kontrolowana przez rząd Dubaju spółka Dubai World nieoczekiwanie poinformowała wierzycieli, że potrzebuje dodatkowych sześciu miesięcy na wykupienie obligacji (firma poprosiła o pomoc w restrukturyzacji części swojego długu - 26 mld USD). Jak się okazało spółka jest w sumie zadłużona na 59 mld USD. W skład holdingu Dubai World wchodzą takie firmy jak deweloper Nakheel, który zajmuje się największymi projektami budowlanymi w mieście, potężna firma transportowa DP World oraz firma inwestycyjna Istithmar. Zagraniczne inwestycje holdingu obejmują między innymi legendarny statek pasażerski Queen Elizabeth 2 czy najsłynniejszy cyrk świata Cirque du Soleil. To właśnie spółka Nakheel zajmująca się realizacją projektów budowlanych w Dubaju musiała wykupić islamskie obligacje (zwane sukuk) warte 3,5 mld USD. Obligacje te były jednak powiązane wzajemnymi zobowiązaniami także z innymi papierami dłużnymi, przez co ich łączna wartość sięgnęła 5,25 mld USD. Znaczna część (4,1 mld USD) z ratunkowej pomocy finansowej została natychmiast przekazana na spłatę obligacji Nakheel. Pozostałe fundusze mają być przeznaczone między innymi na spłatę wierzycieli handlowych i kontrahentów Dubai World, a także na koszty odsetkowe. Kolejne serie obligacji wygasają w maju przyszłego roku (980 mln USD) i w styczniu 2011 r. (750 mln USD).

Kłopoty holdingu Dubai World zszokowały finansowy świat. Do tej pory Dubaj uchodził za prawdziwe eldorado dla inwestorów, a finansowanie tam ogromnych projektów deweloperskich wydawało się świetnym interesem. Dlatego problemy tego emiratu spowodowały tąpnięcie na światowych rynkach kapitałowych, przecenę wielu europejskich banków, które pożyczyły Dubajowi miliardy euro oraz spadek zaufania do inwestycji na rynkach wschodzących. Jak się można było spodziewać, informacje o pomocy finansowej ze strony Abu Zabi wywołały bardzo optymistyczną reakcję na giełdach.