| Do akcji wkraczają siły specjalne | | Drukuj | |
| 22.05.2010. | |
|
W piątek odbyło się pierwsze spotkanie, kierowanej przez przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, specjalnej grupy roboczej - Task Force. Ma ona pracować nad regułami wzmacniającymi dyscyplinę budżetową krajów Unii Europejskiej. W skład tego „specjalnego zespołu” wchodzą przedstawiciele 27 krajów Unii Europejskiej oraz szef Europejskiego Banku Centralnego. Prace będą dotyczyły przede wszystkim zmiany obowiązujących w UE reguł, tak by w przyszłości jeden kraj nie mógł wciągnąć pozostałych w głęboki kryzys finansowy. Państwa Unii zgadzają się, że teraz trzeba pogłębić koordynację gospodarczą, jednak wciąż trwa jednak spór, co powinno być priorytetem tej koordynacji. Niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble proponuje m.in. wzajemną ocenę budżetów narodowych oraz przestrzeganie reguł pod groźbą zawieszenia wypłat z funduszy unijnych oraz karnego odbierania głosu (na co najmniej rok) podczas obrad i głosowań Eurogrupy. Kary miałyby być uruchamiane automatycznie, gdy państwo drugi raz w przeciągu pięciu lat przekroczy próg 3 proc. deficytu budżetowego lub gdy będzie się ociągać z redukcją długu publicznego (propozycja podobna do projektu Komisji Europejskiej, tyle że odbiera KE główną rolę kontrolną). Takie podejście podoba się Polsce (wyraźnie zaznaczył to minister finansów Jacek Rostowski). Niemcy domagają się też opracowania zasad ogłaszania niewypłacalności państw strefy euro oraz restrukturyzacji ich długów. Trochę inaczej reformy wyobrażają sobie Francuzi, którzy są niechętni pomysłom oceniania ich budżetu przez Brukselę lub inne kraje UE. Twierdzą, że koordynacja gospodarcza powinna zacząć się od niwelowania nierównowagi rynkowej wewnątrz Unii. Grupa ma opracować projekt reform wzmacniających dyscyplinę budżetową krajów Unii Europejskiej do połowy czerwca, a kraje UE miałyby go przyjąć z ewentualnymi poprawkami do października. A wszystko po to, aby uniknąć w przyszłości wybuchowi podobnego kryzysu do greckiego. |

