Niedzielna Analiza Techniczna PDF  | Drukuj |  Email
22.11.2009.

Stało się proszę Państwa, stało się! W ostatni poniedziałek nasz flagowy indeks wybił szczyt hipotetycznej trzeciej fali, dopełniając tym samym elliottowską strukturę pięciu fal. Czy wobec tego kolejny giełdowy „armagedon” się rozpoczął? Zapraszam do lektury!

Przyjrzyjmy się ostatnim poczynaniom WIG20 nieco bliżej. Ze szczególnym uwzględnieniem dwóch aspektów. Po pierwsze szczytu hipotetycznej piątej fali, a po drugie z punktu widzenia całej struktury pięciu fal. Spójrzmy na wykres:
 
Wykres WIG20; Notowania dzienne; Kwiecień – listopad 2009
 
Proszę zwrócić uwagę, że w szczycie piątki mieliśmy do czynienia z pewnym psychologicznym układem. Na początku był silny wzrost (biała świeca), później zatrzymanie (doji), a na koniec duża spadkowa świeca. Nie będę ukrywać, że ten opis bardzo dobrze komponuje mi się z psychologicznym wydźwiękiem formacji gwiazdy wieczornej. Choć kształt, który widoczny jest na wykresie nieco odbiega od książkowego schematu opisywanego układu, to mimo wszystko skłaniałbym się w stronę stwierdzenia, że to właśnie z tą negatywną formacją mamy do czynienia. 
 
Co więcej, cała struktura pięciu fal, do złudzenia przypomina mi układ trzech małych indian (czerwone wykrzykniki), który to już nie raz poprzedzał silne spadki na rodzimym parkiecie. Pocieszające jest natomiast to, że formacja ta jeszcze się nie aktywowała. Stanie się tak w momencie, gdy kurs spadnie poniżej dołka czwartej fali (2193,87 pkt.). Dlatego też w perspektywie kilku najbliższych sesji spodziewałbym się jeszcze jednej próby podejścia pod szczyt hipotetycznej piątki. Nie wydaje mi się bowiem, żeby byki zdecydowały się tanio sprzedać swoją skórę.
 
Jeżeli natomiast chodzi o dłuższą perspektywę, to tutaj moje nastawienie jest już zdecydowanie bardziej pro niedźwiedzie. Najbliższymi wsparciami są minimum czwartej fali (2193,87 pkt.) oraz minimum dwójki (2136,65 pkt.).
 
 
Krzysztof Chodorowski