| Niedzielna Analiza Techniczna | | Drukuj | |
| 28.02.2010. | |
|
Poprzedni tydzień zakończył się 1,5% wzrostem, zaś miniony… 0,69% zwyżką. Patrząc na ostatnie poczynania naszego flagowego indeksu dość ciężko w to uwierzyć, a jednak. Wszystkiemu winna jest piątkowa sesja, na której to WIG 20 zyskał aż 3,03%. Czy to początek dłuższego odbicia? Sprawdźmy!
Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę patrząc na ostatnie poczynania naszego flagowego indeksu jest fakt wykreślenia przezeń formacji podwójnego szczytu (czerwone strzałki). Bardzo istotne jest to, że narysowała się ona w nieprzypadkowym miejscu. Proszę zauważyć, że stało się to w okolicach zniesienia 38,2% całego spadku od połowy stycznia.
Co ciekawe, drugi szczyt otarł się o środkową wstęgę Bollingera, której to już rynek nie był w stanie sforsować. Warto zauważyć, że środkowa wstęga wyznaczała przez kolejnych kilka dni maksymalny zasięg harców strony popytowej. Zmianę przyniosła dopiero piątkowa sesja, pod koniec której byki wyniosły indeks nieznacznie ponad nią. Nie będę jednak ukrywać, że moje przewidywania względem WIG 20 są zdecydowanie pro spadkowe. Na korzyść tej tezy, poza wspomnianym negatywnym wydźwiękiem formacji podwójnego szczytu, przemawia także struktura falowa. Jak już pisałem przed tygodniem (tutaj), obecnie jesteśmy najprawdopodobniej na etapie kreślenia piątej podfali w ramach większej fali A.
W dalszym ciągu najbliższym wsparciem jest dołek hipotetycznej trzeciej podfali (2165,20 pkt.). Jeżeli niedźwiedziom uda się go sforsować, wówczas byki powinny się bronić w okolicach zniesienia połowy długości dużej fali B (rejony 2130 pkt.). Spadek poniżej tego wsparcia otworzy stronie podażowej drogę w kierunku 2042,70 pkt., czyli szczytu fali A, wzmocnionego zniesieniem 61,8% długości fali B. Z kolei najbliższymi oporami są pierwszy szczyt w ramach formacji podwójnego szczytu (2290,06 pkt.) oraz połowa czarnego marubozu zamknięcia (2329,19 pkt.).
Krzysztof Chodorowski |


