| TVN nadaje | | Drukuj | |
| 04.03.2010. | |
|
Po krótkiej przerwie wracamy do rodzimych spółek giełdowych. Tym razem moją uwagę przykuł TVN. Posiadacze długich pozycji już od kilku tygodni zacierają ręce i liczą całkiem przyzwoite zyski. Czy ten stan rzeczy utrzyma się dłużej? Czy pojawią się jeszcze dobre okazje do przyłączenia się do trendu? Zapraszam do lektury.
Analizę proponuję zacząć od miejsca, w którym w listopadzie rynek się odbił. Oczywiście nie było ono przypadkowe. Zbiegło się tam bowiem kilka silnych wsparć geometrycznych.
Najważniejszymi z nich były zniesienia 41,4% wzrostu z okresu luty – sierpień 2009 (niebieskie fibo), 127,2% fali B (czerwone fibo) oraz zależność 1:1 fali A do C (zielone prostokąty). Takie nagromadzenie się wsparć geometrycznych okazało się być dla niedźwiedzi zaporą nie do przejścia. Byki ruszyły do kontrataku. Według oznaczeń, które przyjąłem najprawdopodobniej znajdujemy się obecnie w trakcie rysowania trójki w trójce w trójce – jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Najistotniejszy wniosek, jaki z tego płynie, jest taki, że jeżeli rynek rzeczywiście porusza się Elliottem i nasze oznaczenia są poprawne, to powinniśmy jeszcze wzrosnąć, sporo wzrosnąć.
Na uwagę zasługuje jeszcze jedna kwestia. Mianowicie fakt, że druga (niebieska) fala nie przypomina kształtem żadnej ze znanych nam elliottowskich korekt. Niemniej, patrząc na skalę ostatnich wzrostów możemy przypuszczać, że była ona po prostu jednofalowym swingiem. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w jej dołku narysował się pro wzrostowy młotek. Jako ciekawostkę mogę także napisać, że cały opisywany przeze mnie układ przybrał kształt pro wzrostowej formacji odwróconej głowy i ramion (RGR).
Jeżeli natomiast chodzi o perspektywę inwestycyjną, to tutaj sugerowałbym się wstrzymać. Przynajmniej do momentu, kiedy rynek nie narysuje zielonej czwartej fali. Wówczas będziemy mogli przyłączyć się do trendu np. w jej hipotetycznym dołku, który powinien zostać zwieńczony pozytywną formacją.
Krzysztof Chodorowski
|


