Wiedźmy nas nie zaczarowały PDF  | Drukuj |  Email
19.12.2008.

Zakończony tydzień miał przynieść nam wielkie emocje związane z tak zwanym dniem trzech wiedźm (w piątek wygasały kontrakty terminowe na indeksy giełdowe oraz opcje). Giełdy nie zawsze zachowują się wtedy racjonalnie i niejednokrotnie mieliśmy już do czynienia z gwałtownymi ruchami notowań, głównie w ostatniej godzinie sesji – kiedy to kształtuje się ostateczny kurs rozliczeniowy kontraktów. O tym, że tym razem może być wyjątkowo gorąco ostrzegał nawet KNF. W wydanym komunikacie poinformował, że ogromny inwestor zagraniczny zajął znaczną ilość krótkich pozycji (oczekując spadków indeksów) i że w piątek może dojść do gwałtownych wahań notowań. W związku z możliwością manipulowania kursem podjęto decyzję o zmniejszeniu na tę sesję widełek, czyli maksymalnego odchylenia cen akcji w danym dniu notowań. Z dużej chmury mały deszcz – to powiedzenie idealnie pasuje do piątkowych wydarzeń. Na finiszu ciężko było wskazać czy silniejsza jest strona popytowa czy podażowa. Ostatecznie jednak sesja zakończyła się na minusie. Obawy KNF były jednak w pełni uzasadnione, co pokazała końcówka środowych notowań na indeksie WIG20, gdy spadł on w ostatnich minutach o 1,5%! Piątkowe obroty były naturalnie wyższe niż w pozostałe dni, kiedy to inwestorów ogarnęła już prawdopodobnie świąteczna atmosfera i nie angażowali się oni zbytnio na rynku. Tydzień nie był jednak wcale nudny. We wtorek amerykański Fed zdecydował się na radykalne ścięcie stóp procentowych z 1 proc. do 0,25 proc., co jest najniższym poziomem w historii. Ogłoszenie tej decyzji błyskawicznie wpłynęło na wzrost indeksów giełdowych za oceanem oraz na kurs eurodolara. W ślad za amerykańskim bankiem poszły również władze Banku Japonii obniżając w piątek stopy z 0,3 do 0,1 proc. Na piątkowe notowania amerykańskiej giełdy wpływ miało również oświadczenie prezydenta Stanów Zjednoczonych George’a Busha, że rząd przeznaczy 17,4 mld dolarów dla zmagającego się z kryzysem przemysłu samochodowego, a koncerny General Motors i Chrysler uzyskają natychmiastowy dostęp do środków. Inwestorzy nie zachowali jednak optymizmu do końca sesji i notowania zakończyły się pod kreską. Jedynym indeksem na warszawskiej GPW, któremu udało się wyjść na plus w ujęciu tygodniowym jest WIG 20, który wzrósł o blisko 0,9 proc. (1777,9 pkt.). WIG osłabił się o 0,35 proc. (27222,22 pkt.), najgorzej natomiast poradziły sobie giełdowe maluchy i średniaki. Kursy mWIG40 i sWIG80 spadły o odpowiednio 2,79 proc. (1535,02 pkt.) i 2,69 proc. (6915,62 pkt.).

Asseco Poland z nowymi umowami

Spółka należąca do indeksu WIG20 podpisała w tym tygodniu dwie znaczące umowy. Pierwsza z nich zakłada przedłużenie długoterminowej współpracy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych na okres od 1. stycznia do 10. października przyszłego roku. Kontrakt obejmuje wdrażanie i utrzymanie systemu informatycznego. Wartość podpisanej umowy szacuje się na 191,5 mln zł. Drugim klientem Asseco Poland jest nowo powstały Alior Bank, z którym firma podpisała umowę na informatyzację biura maklerskiego. Nie ujawniono kwoty na jaką opiewa kontrakt. Bank zakupi licencję (zapłaci również za wdrożenie i utrzymanie infrastruktury) na programy do obsługi instrumentów rynku wtórnego jak również pierwotnego. Pomimo podania tych dobrych informacji kurs spółki spadł w przeciągu tygodnia o 1,74 proc. do poziomu  45,10 zł.

Bank Millennium wycofuje się z kolejnych umów walutowych

Tym razem Bank Millennium rozwiązał umowę z firmą Elwo - spółką zależną Rafako. Nie podał on jednak kwoty jaką firma ma zapłacić. Władze Elwo twierdzą, że podczas tworzenia umowy z bankiem doszło do wielu uchybień zarówno podczas oferowania opcji, jak i późniejszej współpracy. W związku z naruszeniem przez Millennium umowy ramowej, Rafako poinformowało, że spółka nie będzie spłacała zobowiązań pieniężnych. Rozwiązanie tego konfliktu poznamy prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Przypomnę, że dwa tygodnie temu bank zerwał umowę na opcje walutowe ze spółką Ropczyce i wezwał ją do spłacenia 19,5 mln zł w ciągu 3 dni. W wyniku tego zamieszania obie spółki zostały mocno przecenione. Kurs Banku Millennium spadł o 8,39 proc. do poziomu 2,84 zł, natomiast za jedną akcję Rafako płacimy obecnie 2,90 zł i cena ta jest niższa od ubiegłotygodniowej o ponad 9 proc.

KGHM już po rozmowach z Chińczykami

Zarząd dolnośląskiej spółki nie ujawnił szczegółów negocjacji z chińskim partnerem – spółką China Minmetals, która może być jednym z większych odbiorców miedzi w 2009 roku. Pomiędzy stronami nie zostały podpisane również żadne umowy. Tymczasem KGHM musi zmagać się z ciągle spadającymi cenami miedzi na międzynarodowym rynku towarowym. W tym tygodniu surowiec osiągnął cenę poniżej 9000 zł za tonę, podczas gdy koszt produkcji własnej w III kwartale 2008 roku wyniósł 10500 zł/tonę. Mimo wszystko spółka nieźle radziła sobie na parkiecie. Na zakończenie piątkowej sesji jedna akcja miedziowego giganta wyceniana była na 28,65 zł (spadek o 1,88 proc. w ujęciu tygodniowym).


Jakub Janka