|
Minione dni nie przyniosły nam ostatecznej odpowiedzi, w którą stronę w najbliższym czasie podążać będzie rynek. Bitwa pomiędzy obozem byków i niedźwiedzi trwa w najlepsze. Siły obu stron są wyrównane, na co wskazuje przebieg ostatnich sesji i minimalna zmiana w ujęciu tygodniowym głównych polskich indeksów - WIG20 (1814,62 pkt.) zwiększył swoją wartość o zaledwie 0,25 proc., a indeks szerokiego rynku WIG (29399,62 pkt.) stracił 0,08 proc. Początek tygodnia zapowiadał się obiecująco, a sesje kończyły się na solidnych plusach. W środę stronie popytowej udało się nawet wyraźnie przebić ważny próg 1900 pkt. na WIG20, jednak inwestorzy nie utrzymali tego wyniku przez dłuższy czas. Akcjonariusze rozpoczęli realizację zysków, przez co indeksy na zakończenie piątkowych notowań powróciły niemal do poziomu z ubiegłego tygodnia. Być może nadchodzące dni przyniosą nam odpowiedź, jaką postawę przyjmą w najbliższym czasie giełdowi gracze. W dłuższej perspektywie inwestorzy wykazują się rosnącym optymizmem, na co wskazują coraz lepsze odczyty wskaźników wyprzedzających koniunkturę. We wtorek wszystkich zaskoczył odczyt niemieckiego indeksu ZEW, który wskazał wartość dużo powyżej zera, co interpretować należy jako poprawę nastrojów na rynkach. Słabo na tym tle wypadają bieżące dane makroekonomiczne płynące z największych, światowych gospodarek. W pierwszym tylko kwartale obecnego roku dynamika PKB Japonii spadła o 4 proc. kw/kw. W Stanach Zjednoczonych obecna kondycja gospodarki również pozostawia wiele do życzenia. Niepewna sytuacja panuje na rynku nieruchomości. Kwietniowe dane dotyczące m.in. rozpoczętych budów domów oraz nowowydanych pozwoleń na budowę były dużo gorsze od rynkowego konsensusu. Sytuacja na amerykańskim rynku pracy również nie napawa optymizmem. Dokładając do tego kolejne bankructwo regionalnego banku, tym razem na Florydzie, obraz nie wygląda zachęcająco. Giełdy amerykańskie, podobnie jak polska, kończą tydzień na niemal identycznym poziomie co w poprzednim tygodniu. Na tym tle wyróżnił się jedynie niemiecki indeks DAX (4918,75 pkt.), który w ciągu pięciu dni wzrósł o 3,83 proc.
Skarb Państwa czeka na sute dywidendy
Skarb Państwa zainkasuje w tym roku z tytułu dywidend około 3 mld zł, co zakładano wcześniej w budżecie. Możliwe jest jednak podwyższenie tej kwoty. Zdzisław Gawlik - wiceminister skarbu w obecnym rządzie poinformował, że ze spółek w których większościowym akcjonariuszem jest Skarb Państwa wypłacona zostanie część zysku wypracowanego w 2008 roku. Dotyczy to przede wszystkim spółki KGHM oraz PKOBP. Gawlik zaznaczył, że wysokość dywidendy zostanie ustalona na takim poziomie, aby zyskał na tym budżet, pamiętając jednak przy tym o interesach spółek. Z ust ministra nie padły jednak konkretne kwoty, jakie miałyby zostać wypłacone akcjonariuszom. Dobre wyniki dolnośląskiego konglomeratu w pierwszym kwartale podsyciły apetyt na większe dywidendy. Po ustaleniach o wypłacie pracownikom kopalni miedzi wysokich premii, pojawiły się głosy o możliwości zmian na stanowiskach kierowniczych w spółce. W poniedziałek rada nadzorcza KGHM nie zdecydowała się jednak na zmiany personalne w zarządzie, którego kadencja upływa w czerwcu 2009 roku. W mijającym tygodniu spółka dostała też bardzo korzystną wycenę od analityków Unicredit z ceną docelową na poziomie 86 zł. O tym jaka kwota zostanie wyciągnięta z zysku PKOBP oraz o ewentualnej emisji nowych akcji, Ministerstwo Skarbu Państwa zadecyduje po zapoznaniu się z planami zarządu banku. Kwartalne wyniki spółki były gorsze od spodziewanych, a w zarząd zapowiedział, że kontynuowane będą działania budowania silnej bazy depozytowej. W ujęciu tygodniowym KGHM (70,2 zł) zyskał na wartości 4,78 proc., PKOBP natomiast odnotowało stratę rzędu 2,36 proc., a w piątek za jedną akcję banku musieliśmy zapłacić 26,12 zł.
Getin też nie chce AIG
Grupa AIG, która ma ogromne problemy finansowe, nie może znaleźć nabywcy na jej polski oddział – AIG Bank Polska oraz AIG Credit SA. Kolejnym podmiotem, który zrezygnował z negocjacji jest Getin Holding. Bank, którego właścicielem jest jeden z najbogatszych Polaków – Leszek Czarnecki, porzucił plany przejęcia AIG z powodu niekorzystnych kontraktów płacowych z pracownikami, które tworzą wysokie koszty. Spółka Getin w pierwszym kwartale bieżącego roku wypracowała zysk o niemal 50% większy od oczekiwań analityków, co w największej mierze zawdzięcza podmiotowi Getin Bank, który wspomniany wynik polepszył dzięki wzrostowi marż i prowizji na kredytach. Wcześniej mówiło się o możliwości przejęcia AIG Bank Polska przez PKOBP, który kontrolować miał 99,92 proc. udziałów w tej spółce. Spekulowano również o zaangażowaniu się banku BZWBK i hiszpańskiej grupy Santander w rozmowy o przejęciu aktywów AIG. Do tej pory jednak nie zostało to oficjalnie potwierdzone. Wartość akcji Getin Holdingu spadła w ujęciu tygodniowym o 1,23 proc. i za walory spółki płacimy obecnie 5,62 zł.
Jakub Janka
|