Byki w ofensywie, czyli jak to z jenem było PDF  | Drukuj |  Email
15.06.2008.

Tylko drobny przystanek przed kolejnym silnym uderzeniem?? A może CHFJPY planuje zmienić trend na spadkowy?? Wydaje mi się jednak, że to tylko przystanek. Dlaczego właśnie tak? Postaram się to pokazać w poniższej analizie.

23 kwietnia 2008 roku był bardzo istotny dla rynku frank szwajcarski – jen japoński. Tego dnia, kurs ustanowił bowiem nowy historyczny rekord (102.73), a następnie zdecydował się rozpocząć bardzo szybką i głęboką korektę. Spadek zakończył się dwa tygodnie później w okolicach 98.25 i został zwieńczony formacją młotka, po której to instrument zaczął nieśmiało maszerować na północ.

Patrząc się na cały ostatni impuls wzrostowy w pierwszej kolejności powinniśmy zwrócić uwagę na konsolidację z przełomu maja i czerwca, po której nastąpiło bardzo mocne wybicie. Przez kilka ładnych dni, kurs poruszał się pomiędzy 100.30 a 101.30. Wytrawni gracze, z pewnością od razu dostrzegli bardzo dobre miejsce na zajęcie długich pozycji, a w konsekwencji na zarobienie sporych pieniędzy. Na wykresie widać bowiem, że popyt kilkakrotnie próbował pokonać barierę 101.27, lecz za każdym razem musiał uznać wyższość strony podażowej.

Decydujące starcie dwóch obozów miało miejsce 5 czerwca, kiedy to, z samego rana, byki zdecydowały się przypuścić zmasowany atak na pozycje niedźwiedzi. Szturm okazał się być nie dość, że udany, to jeszcze niezwykle silny. W przeciągu zaledwie czterech godzin „linia frontu” przesunęła się aż o 100 pipsów w kierunku północnym. Ruch wzrostowy zakończył się dopiero cztery dni później, ustanowieniem nowego historycznego ekstremum (103.80).

Kurs CHFJPY; Notowania H4; Kwiecień – czerwiec 2008
Źródło: Platforma X-Trader

W minionym tygodniu, rynek ponownie zaczął się konsolidować. Niepokojący może być jednak fakt wykreślenia bardzo negatywnej formacji potrójnego szczytu. Mimo tego, nie uważam jakoby rynek miał się zdecydować na zmianę trendu. Wręcz przeciwnie, mając na uwadze jedno z założeń analizy technicznej, a mianowicie stwierdzenie, że „historia lubi się powtarzać”, bardziej bym się skłaniał w stronę stwierdzenia, że najprawdopodobniej ponownie będziemy świadkami dynamicznego marszu na północ.

Tezę tę zdaje się potwierdzać kilka bardzo istotnych faktów. Mianowicie, opisywany ruch przybrał postać prostego ABC, a zatem można przypuszczać, że struktura korekty została już w pełni narysowana. Dodatkowo, jest ona zbliżona wielkością dwóm swoim poprzedniczkom, a fala C, w ramach opisywanej struktury, została zwieńczona formacją przenikania. Jeżeli zatem byki zdecydują się przeprowadzić kolejny szturm, to wówczas z pewnością warto będzie się do nich przyłączyć w okolicach 103.80.

Co ciekawe, poziom ten jest nie tylko górnym ograniczeniem obecnej konsolidacji oraz historycznym maksimum, ale także barierą wynikającą z układu rozszerzającego trójkąta prostokątnego. Należy jednak pamiętać, że wydźwięk wspomnianej przed chwilą formacji jest dwojaki. Wybicie górą zapowiada ruch wzrostowy, a wyjście dołem przemawia na korzyść pogłębienia wyprzedaży. Niemniej jednak odradzam granie na spadki (nawet jeżeli rynek zdecyduje się osłabić), gdyż poruszamy się obecnie w silnym trendzie wzrostowym i mając na uwadze to, co się wydarzyło na rynku na początku miesiąca w pierwszej kolejności powinniśmy się skupić na powtórzeniu takiego zagrania.

Krzysztof Chodorowski