Cisza przed burzą PDF  | Drukuj |  Email
27.02.2010.
Eurodolar już od przeszło tygodnia „kisi” się pomiędzy wartościami 1.34 – 1.37, sprawiając wrażenie, jakby nie miał pomysłu na to, w którą stronę ma dalej iść. Czy aby na pewno Edek nie wie, co dalej robić? A może po prostu się nami bawi i wybija ostatnich niedobitków? Sprawdźmy!
 
Już na samym początku powiem, że moim zdaniem już niebawem powinniśmy być świadkami silnego uderzenia. W którą stronę? Moim zdaniem północną. Spójrzmy na wykres:
 

Kurs EURUSD; Notowania dzienne; Luty 2009 – luty 2010

Pierwszym argumentem przemawiającym za tym kierunkiem ruchu jest układ falowy. Według oznaczeń, które przyjąłem rynek najprawdopodobniej już zakończył pełną strukturę spadkową fali A w ramach korekty większego rzędu. Dodatkowo, w dołku hipotetycznej niebieskiej piątki, a zarazem dołka dużego A, rynek wykreślił „naciągane” objęcie hossy (pisałem o nim więcej w zeszłym tygodniu - tutaj), którą wzmocnił w czwartek narysowaniem formacji podwójnego dna (zielone strzałki).
 
Jednak to nie wszystkie formacje, jakie zafundował nam rynek. Proszę zwrócić uwagę na to, co się działo od momentu ustanowienia przez rynek dołka zielonej trzeciej podfali w ramach dużej fali A. Takie ruchy rynku bardzo dobrze układają mi się w kształt formacji odwróconych trzech małych indian (różowa elipsa). Jakby tego było mało, wszystko to wydarzyło się na silnym wsparciu geometrycznym. Jest nim zniesienie 61,8% całego wzrostu z okresu marzec – listopad 2009 roku (czerwone fibo).
 
Na chwilę obecną jednak mimo wszystko dość ryzykowne jest zawieranie długich pozycji. Zdecydowanie bezpieczniejszy klimat inwestycyjny zrobi się w momencie, gdy rynek wybije szczyt niebieskiej, czwartej fali (1.3788). Znak ten odczytam, jako potwierdzenie poprawności oznaczeń fal oraz zapowiedź początku kreślenia dużej fali B.

Obecnie najbliższym wsparciem jest minimum formacji podwójnego dna (1.3445). Jeżeli się okaże, że rynek wybije ten poziom, wówczas kolejnym wsparciem będą rejony 1.3250. Zlokalizowane tam jest silne wsparcie, na które składają się zniesienie 70,7% całego dotychczasowego wzrostu oraz przeniesienie 150% długości fali trzeciej. Z kolei najbliższym oporem jest wspomniany wcześniej szczyt niebieskiej czwartej podfali (1.3788). Jego wybicie powinno dodać Edkowi animuszu i znacznie przybliżyć do poziomu 1.4200.
 

Krzysztof Chodorowski