| Mocne uderzenie | | Drukuj | |
| 06.02.2010. | |
|
Miniony tydzień na Edku niewątpliwie nie należał do najweselszych, przynajmniej dla posiadaczy długich pozycji. Okazało się, że rozpędzony rynek bez problemu przebijał kolejne, silne wsparcia geometryczne i przesunął linię frontu znacznie niżej. Czego możemy się zatem spodziewać w niedalekiej przyszłości?
Pierwszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest dynamiczne sforsowanie silnych wsparć geometrycznych, które były zlokalizowane w przedziale od 1.3750 – 1.3800. Rynek „opamiętał” się dopiero po dotarciu w rejony zniesienia 70,7% ruchu od końca kwietnia do końca listopada 2009 roku, gdzie to wykreślił pozytywną formację młotka (nad zieloną trójką), co mogłoby świadczyć o zakończeniu korekty i rychłym odbiciu. No właśnie, „mogłoby”… Bardzo ciekawie wygląda tutaj sytuacja z punktu widzenia fal Elliotta. Proszę bowiem zauważyć, że spadek od szczytu dużej czwartej fali (różowe oznaczenia) możemy podzielić na pięć fal (niebieskie i przekreślone niebieskie oznaczenia). Co więcej, ostatni ruch spadkowy został nawet zwieńczony pro wzrostową formacją młotka, znacznie wzmacniając tym samym szanse na rychłe odbicie. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie jeden mały szczegół. Mianowicie z takiego układu fal wynikałoby, że trzecia fala byłaby najkrótsza, co jest sprzeczne z teorią Elliotta.
W związku z tym proponuję inne – znacznie bardziej spadkowe – oznaczenia. Wynika z nich, że rynek najprawdopodobniej dopiero co skończył rysować trzecią podfalę (zielone oznaczenia) trzeciej fali (niebieskie oznaczenia) w piątce (różowe oznaczenia). Brzmi strasznie, ale przesłanie jest już znacznie prostsze. Jeżeli rynek rzeczywiście postanowi iść wyznaczonym przeze mnie szlakiem, to w najbliższym czasie powinniśmy się spodziewać zanegowania wspomnianego wcześniej młotka i dalszego pogłębiania spadku.
Najbliższym wsparciem jest zniesienie 61,8% całego wzrostu z okresu marzec – listopad 2009 roku, czyli rejony 1.35 dolara za euro. Nie będę jednak ukrywać, że zdecydowanie bardziej realnym poziomem spadku są okolice 1.3250, gdzie to znajduje się zniesienie 70,7% wspomnianego ruchu wzrostowego. Z kolei najbliższym oporem jest 1.3800, czyli połowa korpusu czarnej, czwartkowej świecy.
Krzysztof Chodorowski |


