Mocny jak dolar? PDF  | Drukuj |  Email
30.01.2010.
Spadki na łeb, na szyję - tak najprościej można podsumować ostatnie poczynania na eurodolarze. W przeciągu zaledwie tygodnia wspólna, europejska waluta straciła blisko 3 figury, czyli ok. 1,93%. Czy najbliższych kilka dni upłynie nam równie spadkowo? Zapraszam do lektury!
 
Na przestrzeni ostatniego tygodnia stało się to, o czym ostrzegałem w poprzedniej walutowej analizie technicznej (tutaj). Rynek pokazał nam, że fala A jednak się jeszcze nie zakończyła. Słusznym argumentem przemawiającym na korzyść tego stwierdzenia okazał się być brak wykreślenia przez eurodolara pozytywnej formacji, która rozpoczęłaby zwrot na rynku. Spójrzmy na wykres:


Wykres EURUSD; Notowania dzienne; Luty 2009 – styczeń 2010

Nie będę ukrywać, że dla mnie spadki jeszcze się nie zakończyły. W dalszym ciągu Edek nie narysował pro wzrostowej formacji. W związku z tym w perspektywie kilku najbliższych dni spodziewałbym się kontynuacji marszu w kierunku południowym.
 
Pierwszym silnym wsparciem dla eurodolara są obecnie okolice 1.3750 – 1.3800. Znajduje się tu kilka ważnych poziomów geometrycznych, z których najistotniejszymi są zniesienia: połowy ruchu z okresu marzec – listopad, 61,8% ruchu z okresu kwiecień – listopad i 100% (dołek dużej czwartej fali) ruchu z okresu czerwiec – listopad 2009 roku.
 

Krzysztof Chodorowski