Przebudzenie Edka PDF  | Drukuj |  Email
20.07.2010.
Prawdziwa gratka szykuje się dla elliottowców na eurodolarze. Na przestrzeni ostatnich kilku dni byliśmy świadkami silnego marszu w kierunku północnym. Kurs beztrosko sobie rósł, aż po dotarciu w rejony 1.30 nagle zawrócił. Powstaje zatem pytanie - co się stało? Spójrzmy na wykres:
 

Wykres EURUSD; Notowania godzinne; Lipiec 2010

Pierwszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest budowa impulsu wzrostowego. Okazuje się, że bardzo dobrze układa się on w elliottowską strukturę pięciu fal. Według oznaczeń, które przyjąłem rynek najprawdopodobniej dopiero co skończył kreślić korektę większego rzędu tegoż ruchu wynoszącego kurs w rejony 1.30.
 
Tezę o skończeniu kreślenia korekty znacznie wzmacnia kilka faktów. Po pierwsze struktura korekty, czyli nieregularne ABC. Po drugie silne wsparcie geometryczne, w którym rynek potencjalnie ustanowił dołek fali C (zniesienie 38,2% wspomnianego wzrostu oraz relacja 141,4% C do A). I wreszcie po trzecie, pozytywna formacja młotka (zielona strzałka), która namalowała się w potencjalnym dołku.
 
Osobom, które zauważyły tę sytuację i zdążyły zająć długie pozycje, serdecznie gratuluję. Moi uczniowie z pewnością widzą jeszcze przynajmniej dwie dobre okazje do złapania trendu. Inwestorom, którzy nie wiedzą, gdzie jeszcze można próbować przyłączyć się do rynku podpowiadam, że dobrym posunięciem może być ustawienie zlecenia oczekującego na wybicie szczytu B, czyli maksimum spadającej gwiazdy (czerwona strzałka).
 
Przypominam jednak, że rynek często po wybiciu newralgicznych poziomów lubi na chwilę się cofnąć, po czym uderzyć jeszcze mocniej. Z tego też względu, jeżeli pierwsza próba wejścia w rynek zakończy się wybiciem na stop lossie, sugeruję konsekwentnie ponowić order na wybicie. Pozdrawiam i życzę sukcesów.
 

Krzysztof Chodorowski