Szansa na odbicie

W tym tygodniu proponuję, abyśmy zawitali na rynek towarowy. Pojawił się bowiem cień nadziei na to, żeby jeden z najpopularniejszych rynków płodów rolnych zawrócił w kierunku północnym. O jakim rynku mowa? Zapraszam do lektury!

Bohaterem dzisiejszej analizy technicznej są kontrakty terminowe na soję, a dokładniej rzecz ujmując Soybean Futures. Zanim jednak przejdziemy do analizy technicznej rynku soi, tradycyjnie poznajmy go nieco bliżej.

Soja jest wykorzystywana nie tylko w branży spożywczej, ale również w przemysłowej (m.in. do produkcji środków grzybobójczych oraz antybiotyków). Co ciekawe, spore wahania rynkowe cen ziaren soi specjalnie nie przekładają się na zmianę cen wyrobów gotowych (np. cena oleju sojowego na tle dużych wahań surowca pozostaje względnie stabilna). Największym światowym producentem soi są Stany Zjednoczone, które odpowiadają za ponad 30% globalnej produkcji. Warto jednak zaznaczyć, że ich udział w rynku systematycznie spada (w 1980 r. było to ok. 60%), na korzyść głównie Brazylii i Argentyny. Największym ośrodkiem handlu soją jest Chicago Board of Trade, gdzie poza ziarnami notowane są także Soybean Oil Futures i Soybean Meal Futures. My jednak skupimy się tylko na rynku ziaren. I tak jeden kontrakt opiewa na 5000 buszli, a minimalna zmiana jego ceny to 0,25 dolara. Obrót odbywa się w godzinach 2.00 – 14.45 oraz 15.30 – 20.15 naszego czasu. Notowane są następujące serie kontraktów: styczeń, marzec, maj, lipiec, sierpień, wrzesień, listopad, a wygasają one siódmego dnia roboczego poprzedzającego ostatni dzień roboczy miesiąca wykonania. Teraz, kiedy już wiemy, z kim mamy do czynienia, możemy przejść do analizy technicznej wykresu.

Najważniejszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę, jest potencjalna korekta prosta ABC, która wyrysowała się w okresie wrzesień 2012 – sierpień 2013 roku. Niewykluczone nawet, że takowa już się zakończyła. Na korzyść tego stwierdzenia przemawia fakt, że w potencjalnym dołku fali C pojawiła się pozytywna formacja gwiazdy porannej. Co prawda, nie opiera się ona o żaden istotny poziom geometryczny, niemniej ociera się o okrągłą wartość 1200 centów za buszel soi. Można zatem powiedzieć, że pojawił się cień nadziei na zmianę trendu na tym rynku.

Soja

Wykres soi; Notowania tygodniowe; Wrzesień 2008 – sierpień 2013; Źródło: stooq.pl

Warto również zauważyć, że z rynku uciekło sporo małych graczy, o czym świadczy sukcesywnie zmniejszająca się liczba otwartych pozycji. Wskazuje to na to, że na rynku obecni są przede wszystkim duzi gracze, co z punktu widzenia potencjalnej zmiany trendu jest bardzo ważne.

Najważniejszym oporem są okolice 1330 pkt. Przebicie tej wartości otworzyłoby nam w średnim terminie drogę w kierunku 1500 centów za buszel. Niestety, w przypadku w którym kurs nie uporał się z tym oporem, wówczas bardzo realne będzie widmo kontynuacji ruchu spadkowego. Pod tym kątem bardzo ciekawe są okolice 1160 pkt., czyli rejony zniesienia 61,8% ruchu wzrostowego z okresu grudzień 2008 – wrzesień 2012 roku. Niemniej zdecydowanie najsilniejszym wsparciem jest poziom 1100 centów za buszel soi.

Krzysztof Chodorowski

Tagi:, , ,

Comments are closed.